WOODSTOCK

W przyjaznej atmosferze, ale przy zmiennej pogodzie na tegorocznym Przystanku Woodstock bawiło się ponad 150 tysięcy osób. Ta impreza to jednak nie tylko muzyka, ale również miejsce wymiany poglądów i filozofii. Tu pojawiają się najważniejsze organizacje pozarządowe m.in. Polska Akcja Humanitarna i Amnesty International, aby edukować uczestników Festiwalu.
Również Kompania Piwowarska podjęła się tego trudnego zadania, promując odpowiedzialne spożycie alkoholu.
Od plakatu po prowokacje
Wszystkich 130 sprzedawców piwa na Woodstocku zostało przeszkolonych pod kątem odpowiedzialnej sprzedaży. Efekt? Na całym festiwalu nie stwierdzono ani jednego przypadku sprzedaży alkoholu nieletnim. Przeprowadzono nawet specjalne prowokacje w postaci „kontrolowanych zakupów” przez osoby nieletnie. W efekcie każda z 24 prowokacji zakończyła się odmową sprzedaży.
Poza szkoleniami sprzedawców działania odpowiedzialnościowe polegały również na rozdawaniu naklejek dla uczestników festiwalu „Nie kupuję nieletnim” oraz naklejek na samochody dla osób wyjeżdżających z festiwalu– „Nie jadę po alkoholu”. Każdy sprzedający piwo miał znaczek „Nie sprzedaję nieletnim” na puszkach był już standardowy znaczek branży piwowarskiej „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”.
Na terenie miasteczka piwnego umieszczono plakaty z napisem „Piwo jest dla ludzi odpowiedzialnych”. Plakaty były także rozdawane uczestnikom koncertu po wykonaniu przez nich testów sprawdzających skalę ryzyka ich uzależnienia, przygotowanych przez terapeutów poradni Słoneczny Namiot. Terapeuci przeprowadzili też w trakcie XIV Przystanku ok. 450 rozmów z zakresu wsparcia psychologicznego.
-
Jurek Owsiak
-
„Imprezie towarzyszą bardzo twarde rozmowy biznesowe i Kompania Piwowarska chce sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu na piwo w trakcie tej imprezy. Jednak z drugiej strony – wspólnie walczymy o właściwy sposób sprzedawania tego piwa, bardzo restrykcyjnie tego pilnujemy – zwracając uwagę, czy ktoś jest pełnoletni, czy nie. Zdarza się, że odsuwamy kogoś od sprzedaży, ponieważ złamał ustawę – nie sprawdził dowodu. Bardzo uważnie to monitorujemy”
(„Świat piwa”, styczeń 2007)
-
Anna Dodziuk (Red. Naczelna Miesięcznika “Świat problemów”)
-
„Dla wszystkich stało się już oczywistą zasadą przystankową, że piwo jest tylko dla pełnoletnich. W wydzielonym jak zwykle ogródku piwnym na każdym nalewaku widniał duży, czytelny napis — z podpisem Owsiaka! — że nie sprzedaje się piwa osobom poniżej 18 lat i konieczne jest okazanie dokumentu. A sprzedawcy faktycznie tego pilnowali (…). Układy z Kompanią Piwowarską – uczciwym partnerem profilaktyków, obdarzonych pełnomocnictwami Owsiaka - są bardzo dobre. To oni płacą za szkolenie swoich sprzedawców i bez zarzutu wywiązują się z umowy o natychmiastowych zwolnieniach”. („Świat Problemów”, wrzesień 2006)
-
Jerzy Rządzki (Poradnia profilaktyczno-terapeutyczna)
-
Kiedy po raz pierwszy pojechałem na Przystanek Woodstock w 1999 r. i przekonałem się, że nieletnim bez ograniczeń sprzedawany jest alkohol (wtedy jeszcze nie przez KP), zaproponowałem Jurkowi Owsiakowi współpracę. Po ustaleniu zakresu wspólnych zainteresowań Poradnia nasza na zaproszenie Fundacji zajęła się profilaktyką problemów alkoholowych na koncercie. Uznaliśmy m.in., że sprawa sprzedaży piwa na Woodstock musi być powierzona profesjonalistom posiadającym stałą, a nie tymczasową koncesję na handel alkoholem. I tak na koncercie pojawiła się KP i firma VIP-art z Poznania, która bezpośrednio zatrudnia przeszkolonych sprzedawców piwa. W ciągu kilku lat powstał zespół którego współpraca od lat nie tylko układa się znakomicie, ale też przyczyniła się do zmiany odbioru społecznego koncertu. Konsekwentna współpraca KP, VIP-artu, Fundacji WOŚP i Poradni doprowadziła do tego, że na Woodstock prawo dotyczące sprzedaży alkoholu nieletnim jest przestrzegane w stopniu niespotykanym na innych masowych imprezach. Młodzi ludzie nauczyli się, że w miasteczku piwnym nie kupią piwa, jeśli nie pokażą dowodu tożsamości! Dobra współpraca z KP polega też na tym, że browar dofinansowuje działania terapeutów podczas Woodstock. Podczas ostatniego festiwalu wykonaliśmy 10 tys. testów pozwalających uczestnikom ocenić na ile ich picie stanowi zagrożenie chorobą alkoholową.